Parafia >> Matka Zbawiciela

Kaplica i Obraz Matki Zbawiciela


    W roku 2000 minęło sto lat kościoła pod wezwaniem Najświętszego Zbawiciela w Warszawie. Wolą mieszkańców Stolicy było by na jubileusz roku 1900 od Narodzenia Chrystusa Warszawa ufundowała świątynię jako wotum dziękczynne, wyraz wdzięczności za dzieło Zbawienia i Odkupienia ludzkości. Stąd wywodzi się nazwa kościoła - Najświętszego Zbawiciela. Świątynia od początku posiada tylko jedną kaplicę, poświęconą Matce Bożej. Znajduje się w niej replika obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. W zamyśle twórców koncepcji świątyni i odbiorze wiernych, Wizerunek posiada własną tożsamość. Kaplica ma głosić chwałę Tej, która stojąc u boku Syna uczestniczyła w dziele Zbawienia - Maryi, Matki Zbawiciela.

    Kaplica Matki Bożej w swej formie architektonicznej nawiązuje do kształtu kaplicy Zygmuntowskiej przy katedrze na Wawelu. W zamyśle projektanta forma królewskiej kaplicy ma podkreślać szczególne znaczenie, szczególną cześć jaką Maryja odbiera w Polsce, przypomnieć Jej szczególne miano, jakim obdarzyli Ją Polacy - Królowej Polski. Obraz Matki Bożej dzięki fundacji Leopolda Hillera zamówiony przez budującego kościół ks.prałata Jana Siemca i uroczyście poświęcony w Częstochowie przez ówczesnego generała zakonu paulinów, ojca Euzebiusza Reymana, został uroczyście intronizowany w kościele Zbawiciela w święto Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1909 r. Namalował go artysta Franciszek Jędrzejczyk. Wizerunek Matki Bożej jest malowidłem wykonanym na blasze cynkowej zamocowanej do podłoża drewnianego o wymiarach 130 x 87 cm. Obraz przedstawia Maryję w kanonicznej postaci Hodegetrii - Przewodniczki, z Dzieciątkiem na lewym ręku. Prawą dłoń Matka Boża trzyma na piersi, wskazując na swego Syna. Spojrzenie Jej spoczywa na modlących się. Dzieciątko zwrócone ku Matce, prawą dłonią wskazuje na Nią, w lewej trzyma Ewangeliarz.

    Obraz nie jest mechaniczną kopią lecz indywidualną w swym wyrazie repliką wizerunku jasnogórskiego. O Matce Bożej Jasnogórskiej mówi się, że ma spojrzenie przenikliwe i smutek na twarzy. Matka Zbawiciela ma zdecydowanie spojrzenie skupione na modlącym się, jednak z jej twarzy emanuje przede wszystkim nieziemski pokój. Matka Boża i dzieciątko posiadają nałożone sukienki. Są one wykonane na podłożu drewnianym, pokrytym atłasem i aksamitem na miękkim podkładzie i podszewce z cienkiego płótna lnianego. Atłas i aksamit stanowiące suknię Madonny i Dzieciątka są w kolorze czerwonym, płaszcz Maryi w kolorze niebieskim. Na materiał naszyte są różne ozdoby, kamienie półszlachetne oraz łańcuszki. Brzegi maforium, a także płaszcz Matki Bożej i sukienka Dzieciątka są wykończone sznurami drobnych perełek. Tło Wizerunku stanowią przymocowane do podłoża blachy mosiężne, przedstawiające cztery sceny z Ewangelii: Zwiastowanie, Boże Narodzenie, Naigrywanie (Cierniem Koronowanie) i Biczowanie. W roku 1994 została przeprowadzona gruntowna renowacja Obrazu.

Świadectwa doznanych łask

    Matka Boża wysłuchała prośbę o. Rejmana i mieszkańcy Stolicy już niebawem mieli się przekonać o potężnym wstawiennictwie Matki Zbawiciela. Nadszedł rok 1920. Czas wojny polsko- bolszewickiej i Bitwy Warszawskiej- Cudu nad Wisłą. W powszechnym mniemaniu historyków, bitwa ta należy do 18 najważniejszych bitew historii. Gdy groźba zalania komunizmem wisiała nad Europą, gdy tak niewiele brakowało do połączenia ogarniętej szałem rewolucji Rosji Sowieckiej i ulegających nastrojom rewolucyjnym Niemiec- ta jedna bitwa przesądziła o losach naszego kontynentu. Polskie wojsko, zarówno pod względem liczebnym, jak i uzbrojenia, nie było przygotowane do odparcia tak potężnego przeciwnika. O jego sile stanowiło morale, które dobrze oddaje hasło: 'Bóg, Honor, Ojczyzna'. Wśród głównodowodzących w Bitwie Warszawskiej - nazwanej później Cudem nad Wisłą - znajdował się gen. Józef Haller - wielki czciciel Matki Zbawiciela. Wraz ze swymi żołnierzami błagał Matkę Zbawiciela o pomoc. Przez dziewięć dni wspólnie odmawiali nowennę w kaplicy Matki Bożej. Po latach tak o tym pisał w swych pamiętnikach: "Dnia 14 sierpnia, jak dotąd każdego dnia, byłem obecny wczesnym rankiem na Mszy św. w kościele Zbawiciela, gdzie się rozpoczynała nowenna o uproszenie zwycięstwa. Podniosły i rozczulający był widok ołtarza Matki Boskiej (...) otoczonego sztandarami, w głębokim skupieniu modlącymi się żołnierzami i cisnącymi się do ołtarza wiernymi z wszystkich sfer dla przyjęcia Komunii św. Wielu w kościele leżało krzyżem." Przekonaniu iż zwycięstwo zawdzięcza wstawiennictwu Matki Zbawiciela gen.Haller dawał wyraz przez całe swoje życie. Aż do śmierci pozostał Jej świadkiem i oddanym czcicielem.

Kult Matki Zbawiciela

    Matka Zbawiciela jest czczona przez licznych wiernych: parafian, mieszkańców Warszawy i okolic, choć nie tylko. Od otwarcia kościoła o godz. 6 rano, aż do zamknięcia o godz. 20 od kilku do kilkudziesięciu osób trwa na modlitwie przed Jej wizerunkiem. Wiele osób przychodzi rano przed pracą, by tak zacząć nowy dzień. Przychodzą także liczni studenci - przed zajęciami na pobliskiej Politechnice. Po południu i wieczorem wierni przybywają by zakończyć dzień pracy modlitwą u stóp Matki Bożej. Dziennie kaplicę odwiedza około 300 osób. Praktyką licznych wiernych jest modlitwa dziękczynna w kaplicy Matki Zbawiciela lub jej pobliżu, po przyjęciu Komunii św. Szczególną grupę czcicieli Matki Zbawiciela stanowią rodzice pacjentów i mali pacjenci Dziecięcego Szpitala Kardiologicznego, który znajduje się niedaleko świątyni. Do szpitala tego, są przywożone dzieci z prawie całej Polski, często znajdujące się w stanie ciężkim, wymagające skomplikowanych operacji. Wiele z pośród tabliczek wotywnych z podziękowaniami za zdrowie ufundowali rodzice dzieci chorych na serce, wdzięczni Matce Zbawiciela za łaskę zdrowia dla swoich dzieci. Parafia posiada w swoich aktach świadectwa rodziców o uzdrowienia dzieci w stanach beznadziejnych, którym lekarze nie mogli już pomóc. Obraz Matki Zbawiciela wrósł w świadomość mieszkańców Stolicy, stał się bliski ich sercom.